Dzień ojca a niepłodność

Post napisany w Dzień Ojca 2021.

Niepłodność męska.

Dzisiaj w Polsce obchodzimy dzień ojca. Oprócz wielu nieaktualnych męskich stereotypów, trzy rzeczy utarły się najmocniej. Mężczyzna powinien zbudować dom i posadzić drzewo. Mężczyzna powinien spłodzić potomka.

Ja nie mogę.

Całe swoje świadome życie myślałem, że będę ojcem. Było to dla mnie coś oczywistego i naturalnego. Widziałem się w roli taty i wyobrażałem sobie, co będę opowiadał swoim przyszłym dzieciom. Jak będę im tłumaczył zawiłości świata.

W lutym 2020 dowiedziałem się, że coś jest ze mną nie tak. Wtedy nikt nie potrafił powiedzieć co mi dolega. Poznałem jedynie rezultat tej przypadłości. Był nim werdykt: „Niepłodność męska. Jeżeli chce pan mieć biologiczne dzieci, to pozostaje tylko In Vitro”. 

Od tego czasu minęło półtora roku, jednak ja mam wrażenie, że wydarzyło się to w poprzednim życiu. Był to dla mnie i dla Ady czas ciężkiej, samotnej walki, nie tylko ze zdrowiem fizycznym, ale i psychiką.

Dziewczyny są mądrzejsze, niż faceci. Potrafią się zorganizować na forach internetowych, potrafią ze sobą rozmawiać i dzielić się emocjami, nawet tymi trudnymi. Potrafią przyznać się do bólu i potrafią się wzajemnie leczyć. Nam przychodzi to trudniej, a nie powinno. Cierpimy w samotności i dusimy emocje w sobie. Jest to dla nas temat tabu.

Mężczyźni stanowią 40-50% wszystkich osób niepłodnych. Indywidualnie problem dotyka co dziesiątego faceta, więc jest częstszy, niż mogłoby się wydawać, a jednak poza gabinetem psychologia ciężko znaleźć wsparcie, czy chociażby miejsce, by podzielić się odczuciami. 

Pomyślałem zatem, że opowiem trochę o mojej drodze, bo może komuś się to przyda. Może ktoś dzięki temu nie zdąży poczuć, że jest z tym jedyny na świecie, że jest gorszy, czy wybrakowany.

Będę tu co jakiś czas pisał o tym czym jest niepłodność męska i sposobach radzenia sobie z nią. Być może kiedyś pojawią się vlogi, albo podcasty (Dajcie znać w jakiej formie wolicie konsumować informacje!). Mimo, że wydźwięk tego posta nie jest zbyt optymistyczny, to jednak mam nadzieję, że trochę odczarujemy dla Was ten trudny temat.

Dziś składam najlepsze życzenia nie tylko wszystkim ojcom, ale także tym, którzy nie mogą nimi zostać. Nie jesteście sami!

Dodaj komentarz